Eurypides
SYTUACJE WG "MEDEI"
reżyseria
Bartłomiej Wyszomirski
muzyka
Jerzy Chruściński
scenografia
Iza Toroniewicz
konsultacja językowa
Mieszko Chowaniec
występują
Joanna Banasik
Katarzyna Pietrzyk
Bartłomiej Chowaniec
Krzysztof Wnuk
Marek Wrona
Andrzej Bienias
oraz
Klimek Marduła-Durda
Michał Moniczewski
Medea - okrutna, bezlitosna morderczyni czy oszalała z cierpienia
kobieta? Do czego zdolny jest człowiek, kiedy jego duszę wypełnia
bezgraniczna rozpacz po zdradzonej miłości? Czy zbrodnię może
usprawiedliwić to, że w pewnych sytuacjach staje się jedynym sposobem
na złagodzenie bólu?
Tytułowa bohaterka tragedii Eurypidesa - czarodziejka z Kolchidy,
która okrutnie ukarze męża za zdradę to - w interpretacji
reżysera Bartłomieja Wyszomirskiego i aktorów Teatru
Witkacego - archetyp cierpiącej jednostki, którą
zgubne namiętności doprowadziły do czynów
ostatecznych.
W mrocznych zakamarkach naszej psyche kryją się bowiem pokłady
negatywnych emocji, które ukrywamy przed światem. Powoli
więc narastają, niepostrzeżenie przejmując nad nami kontrolę, aż w
końcu niespodziewanie wybuchają...Czy więc w każdym z nas kryje się
Medea?
"(...) Teatr Eurypidesa
spiętrza horror, nie wpadając w melodramat. Gwałtowne gesty są przede
wszystkim umotywowane, potem przygotowane lub uzasadnione, namiętność u
Eurypidesa wyraża się również w konfrontacjach słownych,
gorących i celnych równocześnie. (...) Jedno z największych
odkryć Eurypidesa to rozpoznanie irracjonalnego charakteru uczucia,
które sprawia w człowieku nagłe zmiany i zwroty."
Jacqueline de Romilly "Tragedia grecka", PWN Warszawa
„(...) to
spektakl pełen symboliki, mówiący o uniwersalnych prawdach,
cierpieniach i namiętnościach. ...Świetna reżyseria Bartłomieja
Wyszomirskiego, "kamienno-ludzka" muzyka Jerzego Chruścińskiego,
surowość i symbolika scenografii Izy Toroniewicz (piękna scena końcowa
z płonącym ogniem), w końcu doskonała gra aktorska (przede wszystkim
tytułowej Medei: Katarzyny Pietrzyk i Joanny Banasik) stanowią o
sukcesie najnowszej premiery w Witkacym. Gratulacje.”
Jakub Brzosko, „Tygodnik Podhalański”
Wspaniałe kreacje
Katarzyny Pietrzyk i Joanny Banasik (...).
Emocje zawsze
górują nad rozumem i są ponad czasem i przestrzenią. Tutaj
widzieliśmy to dokładnie, a podkreślały to także elementy scenografii,
w której brakowało bezpośrednich odniesień do Grecji,
przeciwnie - i tu widzieliśmy rzeczy uniwersalne: drewno, piasek,
kamienie, wodę i ogień. Długo dopalały się płomienie wokół
podestu scenicznego, a premierowa publiczność siedziała w ciszy, nie
przerywając oklaskami tych chwil refleksji - i podziwu dla kunsztu
reżysera i aktorów.
Maciej Pinkwart, Tygodnik Powszechny